Ostatnio wszędzie tylko kołnierzyki i kołnierzyki. Perełki, koraliki, guziczki. Tak, bardzo podoba mi się 'babciowy' styl, który zaatakował polskie sklepy i dominuje w każdej stylizacji. Jednak czym staranniej wykonany tym trzeba zapłacić za niego chore pieniądze. Dlatego czekałam, czekałam i w końcu doczekałam się swojego, jedynego. Nie jest to klasyczny, mięciutki kołnierzyk, który pasuje do każdego sweterka, delikatnej bluzki. Wykonany z metalu, ciężki ale zarazem uroczy. Trafił w moje ręce przypadkiem, a że akurat kosztował nie za dużo postanowiłam go kupić. Nie sądziłam, że będzie pasował do tak wielu rzeczy z mojej szafy :) Dziś podczas obiadu u babci spisał się na medal. Niedługo postaram się wrzucić jakieś ładniejsze zdjęcia, jasne i nieprzypadkowe. Tymczasem brakuje mi czasu na bloga bo ciągle trwają przygotowania do matury. Marzę o tym, żeby dostać się na studia i nareszcie znaleźć chwilę czasu chociaż dwa razy w tygodniu na porządne 'sesyjki' :) Byle przetrwać czas matury.. I'm afraid.
niedziela, 6 stycznia 2013
niedziela, 23 grudnia 2012
Nikon 1 and nail polishes
Dopóki nie ubiorę choinki nie poczuję magii świąt. Co prawda u babci stoi już gotowa i przyszykowana, by położyć pod nią śliczne upominki ale w naszym mieszkaniu jeszcze nikt nie zajął się zielonym drzewkiem. Jutro Wigilia, więc każdy zapewne spędzi ją w gronie najbliższych. U nas w rodzinie zawsze są dwie. Jedna u babci od strony mamy, druga u mamy taty :) Cóż, wiadomo, że najlepszym prezentem jest czas spędzony razem, ale w naszej rodzinie malo kiedy ktoś zapomina zaprosić Gwiazdkę, żeby zostawiła co nieco pod choinką. Zobaczymy jak w tym roku zaskoczą nas bliscy, mam nadzieję, że każdy będzie szczęśliwy i uśmiechnięty!
A co do zdjęć poniżej - przedstawiam moją małą kolekcję lakierów, które uwielbiam :)
Ostatnio nabyłam kolejne trzy(zdjęcie pierwsze i czwarte). Najchętniej zrobiłabym na nie osobną półeczkę, ale póki co moje zbiory nie są wystarczająco duże.
Co do tytułu posta..
już niedługo, już niedługo, już niedługo powinien trafić w moje ręce nikon 1. Mam jeszcze małe wątpliwości co do obiektywu, ale w zasadzie jestem zdecydowana. Więcej już niebawem! Może przygoda z fotografią zmieni swoje oblicze. Wesołych Świąt, pełnych ciepła płynącego z serca i słodkości na talerzach :)
czwartek, 6 grudnia 2012
W kolorze purpury
cienie od mamy, bon od chrzestnej
ciasteczka od Domki
zestaw małego cukiernika Madzia
To moje podarunki dla najbliższych^^
Ten dzień, mikołajkowy dzień zakończył się prezencikami. Tym razem brak pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. Są prezenciki. Śliczne, drobne, jedne w swoim rodzaju. Nie mogę przestać słuchać TEGO! a muszę siadać do książek. Ciągle goni mnie czas. Dopiero były te ciepłe, zwariowane dni, kiedy pędziliśmy ulicami w wyścigu słonecznych promieni. Uśmiechaliśmy się od ucha do ucha w ogrodniczkach przeskakując leśne kępy. Nurkowaliśmy całując się pod wodą, pływaliśmy nago w świetle księżyca, tańczyliśmy w objęciach gwiazd na skalistym brzegu, jedliśmy pierogi na Małym Rynku, pokonywaliśmy w lęku wybrukowany chodnik w rolkach, piliśmy Frugo patrząc na zachodzące słońce i marzyliśmy o tym, żeby chwile błogości trwały wiecznie. A teraz jest zima. Zima dookoła, w sercu, w duszy, za oknem, taaak. Ale jak to mówi mój kolega z ławki : ''Po każdej zimie przyjdzie wiosna''. Uwielbiam go za to, że się ze mną śmieje z matematyczki, że pozbawia mnie gęsiej skórki i daje cytrynowego tymbarka. A innych lubię za to, że są. Że najbardziej kochani przyjeżdżają ze słoikiem ogórków kiszonych, albo zajadają ze mną malinowe desery. Że chrupiemy pestki z dyni w śnieżnych zaspach, że uśmiechamy się do siebie niedowidząc z ławek i gadając o dwóch różnych rzeczach dochodzimy do porozumienia. Widzę, że są. Tak to oni, purpurowi przyjaciele, Ci najlepsi, naj, naj, naj. Którzy są bo ich potrzebuje, a kiedy nawet wydaje mi się, że nie to też są i wybaczają. A ja staram się naprawiać błędy i czasem się udaje. Dziękuję, dziękuję, dziękuję. PO KAŻDEJ ZIMIE PRZYJDZIE WIOSNA. To teraz moje motto :) Za to też dziękuję.
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Teddy Bear
Święta tuż, tuż. Czas leci odrzutowcem, a niedługo przesiądzie się do rakiety! Pakuję pierwsze upominki. Kiedy wszystko będzie gotowe z pewnością się pochwalę. Kocham magię tych dni. Kolory opanowały szare popołudnia i słońce miłych chwil rozpromieniło się w moim sercu.
niedziela, 2 grudnia 2012
Z miłości do słodkości
Jakiś czas temu założyłam fanpage moich muffinek na facebooku. Wypieki zamierzam sprzedawać, o ile pojawią się chętni. Pierwsze zamówienia już się odbyły, ciasteczka trafiły w odpowiednie ręce. Jeśli ktoś miałby ochotę zaglądnąć zapraszam :)
niedziela, 30 września 2012
The end of sorrow
Ostatnio w moim życiu wszystko przewróciło się do góry nogami, dlatego musiałam odpocząć od postów. Nie miałam do tego głowy. Nagle coś co było dla mnie najważniejsze w życiu stało się przyjaźnią. Więc już nie ma Misia jako Miś. Będzie brat, przyjaciel, kolega.. zwał jak zwał. Zawsze połączeni miłością, a rozdzieleni rozumem. Uwielbiam racjonalistów.. Także tego, koniec zadręczania się własnymi emocjami!
Od teraz niczym się nie przejmuję, żyję teraźniejszością bo szkoda czasu na przeszłość i przyszłość skoro to za i przed nami. Trzymajcie kciuki za to co teraz a będzie dobrze! :)
Mała fotorelacja z ostatniego, zdjęciowego wypadu z Madzią.
Od teraz niczym się nie przejmuję, żyję teraźniejszością bo szkoda czasu na przeszłość i przyszłość skoro to za i przed nami. Trzymajcie kciuki za to co teraz a będzie dobrze! :)
Mała fotorelacja z ostatniego, zdjęciowego wypadu z Madzią.
sweter: promod
spodnie: h&m
buty: keds
okulary: vintage
wtorek, 28 sierpnia 2012
Blue while
Dalej brodzę w morskiej wodzie. Dziś jednak namówiłam braciszka, żeby zrobił siostrzyczce kilka zdjęć, efekt poniżej. Wieczór spędziłam w Kołobrzegu. Zabrałam aparat i ujęłam kilka zaczarowanych miejsc. Lubię noc, światła, duszne powietrze i szum spokojnych fal. Na ostatnim zdjęciu moja piękna, nowa torba, którą znalazłam na półeczce w jednym z kołobrzeskich butików. Mama kupiła mi ją bez wahania. Stwierdziła :'' Taki babciowaty styl, ale ty to lubisz. Masz rację, to musi być twoja torba". :)
czwartek, 23 sierpnia 2012
Summer time & what's going on?
Ostatnie 10 dni sierpnia moczę w morzu, tarzam w piasku i grzeję na słońcu. Grzywkę porywa wiatr, ale brakuje mi siły, żeby walczyć z wiatrem. Z resztą po co? Przywykłam już do tego, Miś mnie kocha z grzywką i bez niej więc jestem szczęśliwa. Kilka ujęć z ostatnich dni. Jeszcze pewnie coś dodam.
Aha, no i to mój obecny kolor. Tak wiem, blond był lepszy.
Ale póki co zostaję w ciemnych, bo farbuję jak opętana.
środa, 15 sierpnia 2012
Croatia part 2
KRKA
SPLIT
CIOVO
BOŚNIA/MOSTAR i inne
Oto kolejna partia gorących zdjęć. Tym razem bez opisów bo nie da się opisać tego piękna :)
PS zmieniłam kolor włosów. Byłam załamana, ale może si.ę przyzwyczaję. Wkrótce zdjęcia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


